Aktualności - Siemiatycze
09 marca 2017 22:46

Będą nowe drzewa i zielone przystanki

Na szczęście kolejną zimę mamy już za sobą. Zbliża się czas zieleni. Drzewa to tlen dla mieszkańców i mniej smogu. Co nowego czeka Siemiatycze w najbliższej przyszłosci w kwestii zieleni w mieście? Rozmowa z burmistrzem Siemiatycz, Piotrem Siniakowiczem.

Drzewa przy Nadrzecznej

Podczas przebudowy ul. Nadrzecznej z nadbrzeża małego zalewu wycięto wszystkie drzewa. Krajobraz zrobił się pustynny. Czy są szanse na zasadzenie na tam nowych drzew i kiedy może to nastąpić?

- Przebudowa tej ulicy wymagała podjęcia decyzji o wycince drzew i krzewów się w okolicy zalewu nr 1. Projekt spotkał się z akceptacją mieszkańców, okolica zyskała na nowym wizerunku, teren otworzył się dla mieszkańców i turystów. Realizując inwestycję zapowiadałem, że teren po remoncie zostanie zagospodarowany, również poprzez nasadzenia nowej roślinności. W tej części miasta będzie to elementem projektu nasadzeń, planowanego do realizacji w bieżącym roku. Nasadzenia w tym przedsięwzięciu obejmą nie tylko ul. Nadrzeczną, ale całe miasto i zostały zaprojektowane przez specjalistę ds. zieleni. W przypadku ulicy Nadrzecznej ważna jest również przebudowa linii energetycznej. Z informacji otrzymanych z PGE Dystrybucja wynika, że już w ubiegłym roku spółka przystąpiła do wykonania przebudowy istniejącej linii napowietrznej SN w ul. Nadrzecznej i ul. Mickiewicza na odcinku od ul. Nadrzecznej do Sportowej. Będzie to demontaż linii napowietrznej i budowa linii kablowej wraz z przebudową transformatora przy ul. Sportowej. Według posiadanej informacji dokumentacja techniczna jest w ostatniej fazie uzgodnień i opiniowania przed uzyskaniem pozwolenia na budowę.

- "Specjalista od zieleni" to jedno, niejeden już specjalista, jak historia naszego miasteczka pokazuje, popsuł wiele w Siemiatyczach.

- Pani od zieleni, z którą współpracujemy posiada duże doświadczenie i wiedzę, co zresztą widać w jej dotychczasowej pracy. Na ul. Nadrzecznej przewidujemy przewagę drzew bordowych, czerwonych.

- A co słychać z zapowiadanym wcześniej dofinansowaniem nasadzeń drzew w Siemiatyczach?

- Prace związane z realizacją projektu nasadzeń roślinności w całym mieście przeszły z fazy przygotowań wniosku w kolejny etap, polegający na jego ocenie. Wartość całego projektu szacuje się na około 1,7 mln zł, dlatego też wystąpiliśmy o wsparcie finansowe z zewnątrz. Nasz wniosek przeszedł wstępną weryfikację. Obecnie czekamy na listę rankingową projektów, zobaczymy wówczas czy fundusz zechce wesprzeć naszą inicjatywę. Projekt zakłada m.in. nasadzenia roślin ozdobnych (bylin, pnączy, krzewów i drzew, łąk kwietnych), w tym wprowadzenie gatunków cennych pod względem ekologicznym, dających pożywienie czy schronienie ptakom.

- Wycięcie drzewa to kilkanaście minut, a nowe wyrosną za dziesięciolecia. Mam nadzieję, że podczas nowych nasadzeń stare nie będą masowo wycinane, jak to dzisiaj dzieje się w kraju, lecz tylko te uschnięte?

- Nie przewidujemy masowego wycinania zdrowych drzew, tylko uschnięte i schorowane.

 

Zielone przystanki

- Tematu zieleni dotyczy też sprawa planowanych tzw. zielonych przystanków. Czy projekt jest nadal aktualny?

- Zielone przystanki na Placu Jana Pawła II będą realizowane w ramach projektu „Żyjące przystanki - nowoczesne rozwiązania ekologiczne w Siemiatyczach”. Na realizację uzyskaliśmy pieniądze z WFOŚiGW w Białymstoku. Na początku marca wyłoniliśmy wykonawcę dokumentacji technicznej. Projekt jest więc w trakcie opracowania. Kolejnym etapem będzie realizacja w centrum Siemiatycz „żyjących”, zielonych wiat przystankowych. Powstaną one w centrum Siemiatycz i będą wyróżniać nasze miasto na tle innych miast w województwie. Zielony dach na przystanku będzie to specjalne pokrycie dachowe, składające się z wielu warstw struktury z umieszczonym na jej wierzchu podłożem gruntowym, na którym dozwolone jest sadzenie roślin. Zostaną wyposażone też w podświetlane tablice informacyjno-edukacyjne z zakresu działań nt. ochrony środowiska. Chcielibyśmy, aby przystanki powstały przed wakacjami. Z pewnością będą jedną z atrakcji Siemiatycz.

- Na przystanku przy ul. Grodzieńskiej, który służy nie tylko komunikacji miejskiej, ale wielu liniom autobusowym (do Warszawy, Białegostoku, Lublina), dużo ludzi czeka na autobusy, nieraz na deszczu i śniegu. Bez nawet małego zadaszenia, a to już wątpliwa atrakcja i reklama dla miasta. A wśród tych osób też zdarzają się turyści.

- Zadaszony przystanek na ul. Grodzieńskiej to bardzo dobry pomysł. Na wniosek mieszkańców ustawiliśmy tam ławeczkę, której przez lata brakowało. Jeżeli jest taka potrzeba, postaramy się aby jeszcze w tym roku zadaszony przystanek pojawił się przy ul. Grodzieńskiej. Wsłuchujemy się w potrzeby mieszkańców, także kiedy tylko jest to możliwe – staramy się podejmować działania, aby siemiatyczanom żyło się po prostu dobrze.

- A kiedy powstaną słynne tzw. witacze na wjazdach do Siemiatycz. Sprawa przeciąga się już latami?

- W 2015 roku postanowiliśmy zlikwidować stare i zardzewiałe witacze, na współczesne porządne wizytówki miasta. Projekt został wybrany, wykonali go studenci Politechniki Białostockiej. Pierwszy witacz został już wykonany, pozostała sprawa jego montażu. Z punktu widzenia ustawy o drogach witacz może zostać usytuowany w minimalnej odległości od krawędzi jezdni: dróg krajowych - w terenie zabudowanym 10 m, poza teren zabudowanym 25m; drogi wojewódzkiej i powiatowej - w terenie zabudowanym 8m, poza teren zabudowanym 20m. Miasto podjęło próbę ustawienia ich przy drodze krajowej – jeden z nich miałby stanąć na ulicy 11 Listopada. Uznaliśmy, że najkorzystniejszym miejscem będzie ustawienie znaku na działce Operatora Gazociągów GAZ-SYSTEM SA poza pasem drogowym. Wstępnie GAZ-SYSTEM zaopiniował pozytywnie tę lokalizację, lecz zgoda na ustawienie tablicy musi zostać poprzedzona podpisaniem umowy dzierżawy terenu. Obecnie GAZ-SYSTEM prowadzi postępowanie dotyczące przygotowania umowy i wyceny wnioskowanej powierzchni pod dzierżawę. Druga z lokalizacji to działka sąsiadująca ze skrzyżowaniem ulicy Ciechanowieckiej z Białostocką. W tym przypadku proponowaną lokalizacją jest nieruchomość stanowiąca własność osób prywatnych. Prowadzone są rozmowy związane z podpisaniem umowy na dzierżawę terenu ze wszystkimi współwłaścicielami działki, a uzgodnienie ze wszystkimi takich samych warunków nie jest jednak proste. Ustawienie witacza w zależności od jego lokalizacji w terenie zabudowanym, czy też poza terenem zabudowanym wymaga odpowiednio zgłoszenia lub uzyskania pozwolenia na budowę. W ramach planowanego montażu witacza założyliśmy wbudowanie tablicy o powierzchni 6,0x2,0m oraz wykonanie podświetlenia, co wiąże się z wykonaniem przyłącza energetycznego.

A dlaczego nie w pasie drogi krajowej?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uznaje przydrożne witacze jako reklamy i jak za reklamy wyznaczyła stawkę opłaty. Według naszych wyliczeń koszt ustawienia jednego witacza rocznie wyniesie 35.040 zł.

- Życzymy więc spełnienia zamierzeń w powyższych kwestiach.

 

Jerzy Nowicki, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot JSW

Do góry strony