reklama

Aktualności - Siemiatycze
24 kwietnia 2017 11:17

Będą nowe mieszkania socjalne

- 21 kwietnia podpisujemy umowę z wykonawcą i jeśli wszystko dobrze pójdzie, pogoda na to pozwoli, w maju 2018 zostaną oddane do użytku nowe mieszkania socjalne - mówi Eugeniusz Bereza, prezes ZMK Sp z o.o. w Siemiatyczach. - Powstanie 12 mieszkań, a tzw. mariott przejdzie do historii.

Zarząd Mienia Komunalnego przetarg na budowę budynku z mieszkaniami socjalnymi ogłaszał dwa razy. Pierwszy, w lutym, unieważnił, bo zaproponowane kwoty przewyższały budżet, jaki ZMK chciał przeznaczyć na budowę. Przewidywany koszt przedsięwzięcia wynosi 842.454,47 zł, z czego finansowe wsparcie Banku Gospodarki Krajowej wyniesie 294.859,06 zł, a pozostała część pochodziła będzie ze środków własnych spółki i ewentualnego zaciągniętego przez spółkę kredytu. W drugim przetargu ogłoszonym w marcu udział wzięły PBDiP "ROB-STAN" Siemiatycze - zaproponowana cena: 810.000 zł i 60 miesięcy gwarancji, PPHU Majka Siemiatycze - 808.901,90 zł i też 60 miesięcy gwarancji, CETUS sp. z o. o., Łosice, z ceną 823.049,11 zł (proponowali też gwarancję na 60 miesięcy i termin wykonania inwestycji w listopadzie br.) i Zakład Robót Budowlanych i Instalacji Sanitarnych z Sokołowa Podlaskiego (841.801,30 zł i gwarancja na 48 miesięcy). Wygrała PPHU Majka.

- Przy Armii Krajowej powstanie 12 lokali. Budynek stanie obok tego istniejącego, murowanego, łączna powierzchnia użytkowa 301,39 m.kw. Niewiele będzie różnił się od tego, który stoi. Ogrzewanie też węglowe, każdy lokal będzie miał swój piec.

Na pytanie czy nie lepiej byłoby zamontować piece gazowe, prezes Bereza odpowiada:

- Trend w ogóle jest taki, by było to ogrzewanie elektryczne, by ograniczać smog. Ale chodzi też o koszty i w głównej mierze o bezpieczeństwo lokatorów tych mieszkań. Mamy przykład z ostatnich dni, kiedy zawalił się cały budynek, najprawdopodobniej przez wybuch gazu. Mówiąc o kosztach, mam na myśli niestety rosnące zadłużenie mieszkańców, którzy po prostu nie płacą za zajmowane mieszkania.

W raporcie komisji rewizyjnej rady miasta Siemiatycze czytamy, że "na dzień 31 grudnia 2016 roku zadłużenie mieszkańców z tytułu czynszu wynosiło 224.413,99 zł, w tym: 21 rodzin ma rozłożone na raty zadłużenie w kwocie 70.846,83 zł, 11 rodzin posiada protokoły nieściągalności, a ich zadłużenie wynosi 83.173,14 zł; 4 rodziny posiadające zadłużenie w wysokości 64.510,03 zł wyeksmitowano do budynku przy ul. Armii Krajowej 22. Miesięczny czynsz wynosił ok. 350 zł. Wobec 5 rodzin toczy się postępowanie komornicze. Na przestrzeni 5 lat liczba rodzin zadłużonych nieznacznie się zmieniła, są to przeważnie te same rodziny, których zadłużenie się zwiększa. Od 2012 roku ZMK Sp. z o.o. skierował do sądu nakaz zapłaty dla 30 rodzin, z czego 15 uregulowało zaległość, 5 ma protokół nieściągalności, 4 rodziny mają zasądzoną eksmisję, a z 6 rodzinami została podpisana ugoda. Zadłużenie mieszkańców z tytułu czynszu wzrasta każdego miesiąca średnio o 850 zł."

- To zadłużenie wszystkich lokatorów mieszkań zarządzanych przez ZMK, w tym komunalnych. Ale też trzeba sobie jasno powiedzieć, że 50% z tego, to zadłużenie z mieszkań socjalnych, które zajmują mieszkańcy o najniższym dochodzie albo w ogóle bez dochodów. I niestety, w przypadku kiedy rodziny nie płacą lub komornik stwierdza, że nie ma możliwości ściągnięcia zadłużenia, mamy dodatkowe koszty. Bo np. za ogrzewanie i wodę my musimy zapłacić. Koszty ogrzewania w budynku przy Armii Krajowej 22, tzw. mariotta, są duże. Raz, że tam jest centralne ogrzewanie z PK, dwa - ze względu na stan tego budynku. Stan tego baraku nie jest tajemnicą, cienkie, tekturowe wręcz ściany, ciepło ucieka przez nieszczelne okna. Tym bardziej się cieszę, że w końcu udało się doprowadzić do budowy nowego budynku. Bo też jak to wygląda - Siemiatycze pięknieją, a na wjeździe do miasta stoi taka "wizytówka".

Prezes Bereza wspomina też o pomyśle odpracowania zadłużenia: - Ale na razie dopracowujemy wszelkie rozwiązania prawne, więc nie chciałbym zbytnio o tym mówić. Bardzo możliwe, że już od czerwca będziemy wprowadzać taką możliwość.

W swoim raporcie komisja rewizyjna "docenia fakt planowanej budowy budynku socjalnego, jednakże uważa, iż w dalszym ciągu nie w pełni zaspokaja to potrzeby mieszkańców ubiegających się o mieszkanie socjalne i komunalne". O przyznaniu mieszkań decyduje komisja przy magistracie, ale zapytaliśmy prezesa o mieszkania, które już od dłuższego czasu stoją puste, np. jedno w murowanym budynku przy Armii Krajowej, które od ponad 2 lat straszy wybitym oknem, czy na ul. Grodzieńskiej, w drewnianym budynku obok Rossmanna:

- Musimy mieć w zasobach takie rezerwowe mieszkanie na niespodziewane zdarzenia, kiedy trzeba będzie szybko interweniować. To nie są duże mieszkania, można powiedzieć pokój z aneksem kuchennym. Mieszkanie na Grodzieńskiej było proponowane kilku rodzinom, ale odmówili wprowadzenia się do niego.

Zapytaliśmy o podnajmowanie mieszkań komunalnych na ul. Wysokiej, o których informowali nas Czytelnicy:

- Do nas też wpływały takie pisma, z nazwiskami i tych, co mają umowy z nami i tych, co niby podnajmują. Były dwie sprawy sądowe, ale żaden z sąsiadów, którzy uprzejmie donosili czy do redakcji, czy nawet do nas, nie zgodził się oficjalnie wystąpić w sądzie. Sąd rozpatruje dokumenty, a te są w porządku. To trudne sprawy.

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

Do góry strony