reklama

Aktualności - Siemiatycze
06 października 2017 17:27

Nocna i świąteczna opieka zdrowotna

Od 1 października zmieniła się organizacja nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (lekarskiej - NOL). Teraz udzielą nam jej placówki, które znalazły się w tzw. sieci szpitali. I w zasadzie, w naszych realiach tylko to się zmienia - nazewnictwo. Reszta zostaje po staremu.

Przypomnijmy - nocna i świąteczna opieka zdrowotna to świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej udzielane od poniedziałku do piątku w godzinach od 18.00 do 8.00 dnia następnego oraz całodobowo w dni ustawowo wolne od pracy, czyli w czasie, kiedy zwykle nie pracują przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i lekarze rodzinni. W razie nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjent może udać się po pomoc do dowolnego punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, niezależnie od tego, gdzie mieszka i do którego lekarza/pielęgniarki POZ złożył swoją deklarację.

Lekarz dyżurujący w ramach NOL udziela porad: w warunkach ambulatoryjnych, w domu pacjenta (w przypadkach medycznie uzasadnionych), telefonicznie.

Z pomocy lekarza i pielęgniarki w nocy, w dni wolne i w święta można skorzystać w razie: nagłego zachorowania, nagłego pogorszenia stanu zdrowia, gdy nie ma objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia lub istotny uszczerbek zdrowia (wtedy kierujemy się na szpitalny oddział ratunkowy czy izba przyjęć), a zastosowane środki domowe lub leki dostępne bez recepty nie przyniosły spodziewanej poprawy; gdy zachodzi obawa, że oczekiwanie na otwarcie przychodni może znacząco niekorzystnie wpłynąć na stan zdrowia.

- Wszystko zostaje po staremu, tak jak było do tej pory - mówi Andrzej Szewczuk, dyrektor siemiatyckiego szpitala.

Zapytany o sytuacje awaryjne, czy sezon grypowy, kiedy niejednokrotnie pacjenci skarżyli się na długi czas oczekiwania na przyjęcie w ambulatorium dyrektor Szewczuk odpowiada:

- Owszem, zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem opieki rozszerzonej, co polegałoby na tym, że mielibyśmy dwa zespoły. Jeden - lekarz i pielęgniarka na miejscu i jeden - lekarz i pielęgniarka na wizyty wyjazdowe. Ale po przeanalizowaniu doświadczeń lat ubiegłych stwierdziliśmy, że zostajemy z zespołem podstawowym, tak jak to było do tej pory. W roku mamy 165 wyjazdów, a przyjęć w ambulatorium w całym roku prawie 17 tysięcy. Teraz jest tak, że kiedy lekarz dyżurujący ma wyjazd do pacjenta, to do pacjentów w ambulatorium schodzi lekarz z oddziału.

Szewczuk nie kryje jednak tego, że lekarze niechętnie chcą pracować w ramach NOL:

- Lekarze i pielęgniarki nie garną się do takich dyżurów. To bolączka nie tylko naszego szpitala, chociaż ja nie narzekam, bo mam pełną obsadę. Ale to niewdzięczna praca. Pacjenci bardzo różni, niejednokrotnie pod wpływem różnych środków. Czasami przychodzą i awanturują się, że nigdzie nie dostali pomocy lekarskiej w ciągu dnia. Bywa, że musi interweniować ochrona czy policja.

Mimo to dyrektor Szewczuk mówi, że to nie braki kadrowe są problemem:

- Moim zdaniem trzeba byłoby zastanowić się nad funkcjonowaniem POZ-ów. Oba siemiatyckie pracują praktycznie tak, jak nakazuje minimum ministra zdrowia, czyli od 8 rano do 18. W soboty i w niedziele nie pracują. Ale też nie ma jako takiej konkurencji, POZ nie muszą walczyć o pacjenta w sensie klienta przychodni. W Łosicach są 4 POZ-y, tam jest walka o klienta, konkurencja. Stąd moje pomysły na POZ przyszpitalny, z inną organizacją pracy. Taki POZ odciążyłby faktycznie i NOL i izbę przyjęć i SOR.

Druga rzecz to podejście pacjentów, co też nierzadko sygnalizowali ratownicy medyczni z pogotowia:

- Na 30 nocnych czy wieczornych pacjentów 1/3 jest taka, że np. "od trzech dni głowa mnie boli i nie przechodzi", albo że "7 dni temu palca rozciąłem i coś mi ropieć zaczyna". Nie uwierzę, że w naszych realiach jest kolejka do rodzinnego... Pacjenci często traktują nocną opiekę zdrowotna jak przedłużenie POZ. I ok, tak powinno być, ale w nagłych przypadkach. Kiedy nagle coś się wydarzy. A nie, że po prostu receptę trzeba wypisać... Tu też jest kwestia skierowań na badania. Pacjent nie dopomina się badań, lekarz rodzinny zamiast tego wypisuje skierowanie do szpitala. Przychodzi taki pacjent, ze skierowaniem do szpitala, z gotowym orzeczeniem np. zapalenia płuc. Bez żadnych wyników, bez żadnych badań. Oczywiście zrobimy te badania, ale to my, szpital za nie zapłacimy. Z tego między innymi wynikają zadłużenia szpitali - za płacenie za badania, które powinien wykonać kto inny.

Dyrektor Szewczuk ma też prośbę do kolegów lekarzy z POZ: - By zlecając zastrzyki, nie wypisywali wszystkim pacjentom zastrzyków domowych. Pacjentom, którzy swobodnie sami mogliby przyjść do przychodni. Bywa, że zajeżdża zespół, by wykonać takie zlecenie iniekcji, a pacjent drzewo rąbie, albo mieszka dwie ulice dalej, albo... poszedł na piwo do sklepu.

W województwie podlaskim pomoc nocną uzyskamy w: szpitalach białostockich - Samodzielnym Szpitalu Miejskim im. PCK, ul. Sienkiewicza 79, tel. 85 652 25 05, Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. J. Śniadeckiego, ul. Skłodowskiej, tel. 26 85 748 81 26, 748 81 27, SP ZOZ w Bielsku Podlaskim, ul. Kleszczelowska 1, tel. 85 833 43 77, SP ZOZ w Hajnówce, ul. Dowgirda 9, tel. 85 682 91 11, SP ZOZ w Siemiatyczach, Szpitalna 8, tel. 85 655 22 00 wew. 360, 517 598 801, 514 998 183, w Szpitalu Ogólnym w Wysokiem Mazowieckiem, ul. Szpitalna 5, tel. 86 477 54 50.

W województwie mazowieckim w: SP ZOZ w Łosicach, ul. Słoneczna 1; tel. 83 357 32 31 wew.14; 512 128 051; szpitale w Siedlcach: ul. Starowiejska 15 (25) 644 68 95, ul. Poniatowskiego 26 tel. (25) 640 33 32, SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim, ul. Ks. J. Bosko 5, tel. (25) 781 72 05

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

Jedynka "Głosu Siemiatycz"

patronat

reklama

patronat

Do góry strony